Tak kochane...17 ❤
Nie jest latwo w młodzieńczym wieku o dobry związek.Z własnego doświadczenia wiem ze pary nastolatków obiecują sobie wieczność po czym kończą związek po sredio 3-5 miesięcy. Ale czemu tu się dziwić? Przecież w tym wieku tak to właśnie jest....
Związek z moim obecnym chłopakiem zaczął się 25.08.2013 i miałam wtedy 15 lat a mój chłopak 18.Nie jedna osoba wtedy mówiła ze szybko się to skonczy a jednak jakoś się udało.Nie wyobrazam sobie by moc teraz nigdy go juz nie zobaczyć.Jesteśmy ze sobą 17 miesięcy.Za niedługo 1,5 roku.Koleżanki pytają -"Nie znudziliscie się sobą?" ,"Nie kończą się wam tematy?" - O tuż nie!!! Właśnie chyba ten mały fragment związku- rozmowa , jest najważniejszym czynnikiem jeżeli chodzi o trwałość.Szczerośc to podstawa zaufania a jak bez tego zbudować cos trwałego?Wiem ze jest wiele nie śmiałych osób ale czy nie warto się przełamać aby doznać tylu pięknych chwil spędzonych razem?
Niestety ,wysoce wazne jest tez ułożenie naszego partnera.Chodzi tu o bardziej moralna strefę.Kulturalnosc, ambicja,zaangażowanie,zrozumienie...od razu wiem ze gdyby chłopak palił,pil był po jakiejsc zawodowce i miał nedzna prace oraz niską poprzeczkę kulturalnosci mimo urody i uczucia skonczylabym związek.Miłość miłością ale jednak miejmy cos w głowie! Jak w przyszłości taki maz miałby zarobić na rodzinę? Jak zachowałyby się na slubie? Jak przedstawić tala osobę rodzinie?Bo przecież w trwałym związku dazymy do tzw."Happy End".
Niestety czeka na mnie biologia i chemia...wiec to tyle na dzis ,Do następnego :*



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz