Po otwarciu opakowania olej wydal mi się niezwykle twardy.Nie jak pokazują na filmach ,gdy w chwili dotknięcia z cieplem zaczyna się topić.Ale w końcu mamy zimę kochani.Postal chwile kolo piecyka i zabralam sie do oceny z pierwszego wraznienia.
1.Gdy rozsmarowalam go odrobine na ręce była niewyobrażalnie aksamitna! Na pewno będę używać go w tych okolicach.
2.Usta jakoś nie były zachwycony jego dzialaniem.Uczucie jakby był na nich tanszy balsam ale może wina jest tu temperatura oleju.
3.Olej niestety kupilam bezzapachowy
Wkrótce reszta recenzji na całym ciele! Oraz DIY- scrub 💜


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz